Dziś na kosztowy, potem wskoczyłem na czerwony szlak rowerowy, żeby w końcu dojechać nad zalew w Dziećkowicach :) Pogoda była ładna, hmm, nad zalewem zaczęło kropić :) w drodze powrotnej już nie kropiło, lało :) woda lała się strumieniami, droga przypominała rwący potok :) no to ja sprytnie do lasu :D ale było czyszczenia i prania :P woda z butów do teraz się wylewa :P
No i dziś dalsze testy rowerka, zrobiłem 100km, ale na 3 razy :) Rano do sklepu po sztycę, po obiedzie na 3stawy, do Chorzowa wszędzie kręcąc kółeczka ;), a wieczorem po Mysłowicach i Sosnowcu na dobicie do 100.
No i stało sie, nowy rower złożony :D tak mniej więcej to rama Hawk Fat Bone + powietrzny Epicon z przodu ;) Dokładniejsza specyfikacja + zdjęcia znajdziecie za jakiś czas :P
Dziś pierwsze testy, ustawianie amorka itp, wszystko działa pięknie, no i już na pierwszej wyprawie rowerek został ochrzczony, w drodze powrotnej trafiłem na ulewę i przedzierając się przez miasto do domu zjechałem do lasku gdzie przybyło mi 2,5kg masy błotnej :)
Podziękowania dla Marcina G. Pozdrowiena dla wszystkich :)