Dziś jakoś nie miałem chęci do kręcenia, ale śmignąłem na 3stawy zobaczyć ten piękny asfalt :D później zahaczyłem o park w chorzowie, zmierzając do domu spotkałem hose który zmierzał akurat do parku, no to zawróciłem :) posiedzieliśmy trochę, pogadaliśmy i do domu :P
Dziś w założeniu miałem pojechać do chorzowa, zrobić 2-3 pętelki i do domu, ale na pętelkach utworzył się fajny peletonik, 2 szosowców, jeden karbonowy xc i ja na garbusku, i tak kręcąc kilometry ze średnią ~30km/h wyszło ponad 100km :D