Dziś lajtowa przejażdżka na zamek, lajtowa bo założyłem na tył nowo kupionego slicka 1.5 :) pod zamkiem średnia wynosiła około 30.5 km/h a czułem się jakbym jechał ze średnią 20 :) Niedługo będzie 2gi slick- na przód i do tego komplecik opon w teren :) Dziś nowy vmax 71.0 km :D
Pozdrowienia dla szosowca z Chełmka który trochę się ze mną pomęczył :)
W drodze na Paprocany, 30km od domu, znaleźliśmy z Hose kawałeczek szkła tkwiący w mojej oponie, który to delektował się po mału czystym powietrzem z mojej dętki :) Oczywićie my dwaj, stali wyjadacze stwierdziliśmy że po co nam brać łatki a tym bardziej dętke :D Skończyło sie przyjazdem wozu technicznego w postaci sióstr Józka :) (wielkie podziękowania dla Józka oraz wszystkich jego sióstr :D), no i dętka załatana i nauczka na przyszłość :), pojechaliśmy dalej, objechaliśmy trochę Paprocany i do domu zachaczając o lasek :)
Pozdrowienia dla Hose, wszystkich jego sióstr, oraz napotkanych rowerzystów:)
No i dziś dalsze testy rowerka, zrobiłem 100km, ale na 3 razy :) Rano do sklepu po sztycę, po obiedzie na 3stawy, do Chorzowa wszędzie kręcąc kółeczka ;), a wieczorem po Mysłowicach i Sosnowcu na dobicie do 100.