Plan na dzisiejszy dzień: do Chorzowa, na 3 stawy i do domu, z tego wyszedł praktycznie tylko Chorzów :D W jakże pięknym chorzowskim parku spotkałem jakże ... pięknie przekonywującą Olę :D no i z 3stawów nici, pojechałem z Olą (nawet się starała i średnia nie spadła mi znacząco:D) przez Siemianowice do Czeladźi no i samotnie przez Katowice do domu:)
Pozdrowienia dla Oli i dla wszystkich mam które podobno obchodzą dziś swoje święto :)
W drodze na Paprocany, 30km od domu, znaleźliśmy z Hose kawałeczek szkła tkwiący w mojej oponie, który to delektował się po mału czystym powietrzem z mojej dętki :) Oczywićie my dwaj, stali wyjadacze stwierdziliśmy że po co nam brać łatki a tym bardziej dętke :D Skończyło sie przyjazdem wozu technicznego w postaci sióstr Józka :) (wielkie podziękowania dla Józka oraz wszystkich jego sióstr :D), no i dętka załatana i nauczka na przyszłość :), pojechaliśmy dalej, objechaliśmy trochę Paprocany i do domu zachaczając o lasek :)
Pozdrowienia dla Hose, wszystkich jego sióstr, oraz napotkanych rowerzystów:)
Dziś na kosztowy, potem wskoczyłem na czerwony szlak rowerowy, żeby w końcu dojechać nad zalew w Dziećkowicach :) Pogoda była ładna, hmm, nad zalewem zaczęło kropić :) w drodze powrotnej już nie kropiło, lało :) woda lała się strumieniami, droga przypominała rwący potok :) no to ja sprytnie do lasu :D ale było czyszczenia i prania :P woda z butów do teraz się wylewa :P
No i dziś dalsze testy rowerka, zrobiłem 100km, ale na 3 razy :) Rano do sklepu po sztycę, po obiedzie na 3stawy, do Chorzowa wszędzie kręcąc kółeczka ;), a wieczorem po Mysłowicach i Sosnowcu na dobicie do 100.
No i stało sie, nowy rower złożony :D tak mniej więcej to rama Hawk Fat Bone + powietrzny Epicon z przodu ;) Dokładniejsza specyfikacja + zdjęcia znajdziecie za jakiś czas :P
Dziś pierwsze testy, ustawianie amorka itp, wszystko działa pięknie, no i już na pierwszej wyprawie rowerek został ochrzczony, w drodze powrotnej trafiłem na ulewę i przedzierając się przez miasto do domu zjechałem do lasku gdzie przybyło mi 2,5kg masy błotnej :)
Podziękowania dla Marcina G. Pozdrowiena dla wszystkich :)